środa, 30 października 2013

Dubrownik

Jesień pełną parą, prawda? Najbardziej lubię tą polską złotą. Nie zawsze jednak daje się ona poznać od tej właśnie strony. Mgła, deszcz i zimny wiatr potęgują tęsknotę za ciepłymi słonecznymi dniami. W związku z tym postanowiłam poprawić trochę nastrój sobie i Wam. Dzisiaj zapraszam do Dubrownika - chorwackiej mekki turystycznej.

Mieliśmy to szczęście, że przez cały pobyt w Chorwacji pogoda dopisywała. Okazało się to przekleństwem w Dubrowniku. Miasto otoczone jest zabytkowymi murami obronnymi i to powoduje, że dosłownie nie ma czym oddychać. Temperatury oscylowały w okolicach 39 stopni. Żar lejący się z nieba wymuszał na nas wielokrotne aplikowanie kremu z filtrem.


Turyści byli wszędzie, ale takie są uroki miejsc wpisanych na listę dziedzictwa kulturowego UNESCO. Zwiedzanie rozpoczęliśmy od prześcia ulicy Stradun. 




Niesamowite jest to, że w trakcie konfliktu bałkańskiego lat 90 ubiegłego stulecia, miasto nie zostało nigdy zdobyte. Po poważnych zniszczeniach dokonanych w trakcie ostrzeliwania miasta  nie ma już śladów. A przynajmniej ja żadnych nie dostrzegłam.

poniedziałek, 28 października 2013

Ogłaszamy urodzinowe Candy

Kochani to już rok jak jesteśmy z Wami. 
Czas mknie jak szalony. Nawet nie wiadomo kiedy upłynęło 12 miesięcy.
Bardzo się cieszymy, że jesteście z nami. 
Czytacie nasze artykuły, pozostawiacie komentarze.
Przez rok odwiedziło nas wiele osób, 
mieliśmy do chwili obecnej dokładnie  35 317 wejść.
To dla nas ogromny sukces!
I tym bardziej większa motywacja, 
by blog był jeszcze ciekawszy i byście zostali z nami na dłużej.
Chcemy Wam za to podziękować dlatego przygotowaliśmy dla Was 
Prezent Niespodziankę
W naszym urodzinowym Candy.



Zasady są takie same:

1. Umieścić powyższe zdjęcie na swoim blogu w widocznym miejscu z linkiem do naszej strony, informując swoich znajomych o naszej stronie i "słodkim" Candy.
2. Dodać nasz blog do Blogów Obserwowanych.
3. Pozostawić komentarz z chęcią wzięcia udziału pod tym postem. 

Zapisy trwają do 30.11.2013 do północy.
Wyniki ogłosimy w ciągu 7 dni, od zakończenia konkursu.


Ważne:
W Candy, mogą wziąć udział wyłącznie osoby posiadające bloga,
oraz zamieszkujące na terenie Polski ( ze względu na wysokie koszty jakie trzeba ponieść przy wysyłce zagranicznej).

Osoby, które mają konto na Facebooku, 
zapraszamy na naszą stronę Pomysł Na Życie
gdzie również zorganizowaliśmy Candy.

DZIĘKUJEMY WAM

że nadal z nami jesteście,
i mamy nadzieję, że pozostaniecie na dłużej.

Pozdrawiamy serdecznie!!!


BANEREK DO POBRANIA 
o niższej rozdzielczości
tutaj:


sobota, 19 października 2013

Ciasto z Dyni

Artykuł przygotowała:
Anna Makowska


Kiedy dwa lata temu, po raz pierwszy spróbowałam tego ciasta u cioci na imieninach, 
tak mi posmakowało, że od tamtej chwili, 
jak tylko zaczyna się sezon na dynię, praktycznie piekę je co sobotę.
Jest bardzo pyszne, o korzennym aromacie. Smakuje jak czekoladowy piernik. 
Koniecznie musicie je spróbować. Podaję zatem przepis.

Składniki:
70 dag dyni startej na tarce o średnich oczkach
70 dag mąki tortowej
8 jajek
2 szklanki cukru (kryształ)
0,5 szklanki oleju
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżeczki sody
1 przyprawa do piernika
3 łyżki kakao
8 dag świeżego imbiru
skórka otarta z pomarańczy i sok wyciśnięty z pomarańczy
(jeśli pomarańcze są małe, to z dwóch pomarańczy)
30 dag bakalii (orzechy, suszona żurawina, rodzynki, ananas suszony kandyzowany)
1 płaska łyżeczka soli

Wykonanie:

Do startej dyni dodać starty imbir, skórkę z pomarańczy, sok z pomarańczy. Delikatnie wymieszać.
Mąkę połączyć z proszkiem, sodą i kakao i przesiać przez sito. Dodać sól i wymieszać.
W wysokim naczyniu ubić jajka z cukrem, dodać przesianą mąkę. Delikatnie wymieszać.
Dodać dynię z pozostałymi składnikami. Wlać olej i wszystko jeszcze raz delikatnie wymieszać.
Pod koniec dodać bakalie oprószone mąką. Gdy wszystko się połączy, wyłożyć na blaszkę, wyłożoną pergaminem.

sobota, 5 października 2013

Pyszny Deser Z Owocami

Artykuł przygotowała:
Anna Makowska

Deser, któremu trudno się oprzeć. 
Już jakiś czas temu, zamierzałam podać Wam przepis na ten deserek. 
By wykorzystać do zdjęć światło dzienne, które jest najlepsze. 
Przygotowywałam go wieczorem.
Niestety czasami w nocy grasują u nas krasnoludki, 
które pozostawiały po sobie jedynie puste pucharki.
Udało mi się jednak je przechytrzyć i dziś w końcu mogę, zamieścić przepis.



Deser ten kocham też za to, że możecie do niego dodawać na co tylko macie ochotę.
W wydaniu, którym Wam go prezentuję, pierwsze skrzypce grały borówki i maliny.
W tym roku wyjątkowo długo, gościły w moim ogrodzie. 
Możemy go również zrobić z mrożonych owoców. 
Tutaj, jeśli, ktoś wybierze tą opcję. 
Proponuję z połowy zrobić owocowy mus i nim wypełnić pucharki. 
Całymi owocami zaś udekorować górę.



Z podanej proporcji wychodzi 6 większych pucharków i 2 mniejsze, 
takiej wielkości, jak widać na zdjęciu.

Do przygotowania deseru potrzebujemy:

Wróciliśmy do Was. Cieszycie się?

Artykuł przygotowała:
Anna Makowska

Kochani, długo mnie (nas) tu nie było. 

Przyznam szczerze, że ostatnio brakowało mi czasu. 
Każdą chwilę poświęcam moim pasjom, które staram się z dnia na dzień, rozwijać bardziej i troszkę poszerzać.
Ale teraz obiecuje - a w imieniu Agaty i Bartka - obiecujemy,
że blog znów ożyje i będziemy teraz systematyczni.

Pojawi się dużo ciekawych artykułów, 
smacznych przepisów. 
Będzie również konkurs, 
w którym do wygrania będą wspaniałe nagrody.

Dziś zaś postanowiłam napisać, o moich pasjach.

Pod koniec lata, zupełnie przez przypadek, 
nasunęła mi się myśl... :
"Dlaczego nie spróbować pokazać, moich prac na jarmarkach?" 

A wszystko zaczęło się od tych właśnie pierniczków:


Zostałam poproszona o przygotowanie pierników,
dla WINNICY  SENATOR.
na I LUBUSKI MARATON SZLAKIEM WINA I MIODU
(o tym maratonie napisze więcej niebawem).


Pierniczki cieszyły się ogromnym powodzeniem. 
A ja postanowiłam kontynuować moje wypieki i ćwiczyć dalej. 

Co wypiek rodziły się nowe pomysły.
Powstały między innymi piernikowe lizaki:


ulubiony i znany chyba przez wszystkich "Ciastek",

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...