czwartek, 28 lutego 2013

Do poczytania

Tekst i zdjęcia: 
Bartosz Konopnicki


Kochacie poezję?
Jeśli tak, to zapraszam Was
do przeczytania mojego nowego e-booku poetyckiego 
pt. "Rozszczelnienie"




piątek, 22 lutego 2013

Tatrzańskie wspomnienie lata



Tekst i zdjęcia: 
Bartosz Konopnicki


 Tatrzańskie wspomnienie lata – szlak Kuźnice – Zmarzły Staw

Dolina Gąsienicowa
 
Był piękny, sierpniowy weekend, więc postanowiliśmy skorzystać z tej okazji i wybrać się w górskie rejony. 

Kierunek Zakopane. 

Naszą wyprawę rozpoczęliśmy od Kuźnic dokąd można szybko dojechać busem z dworca PKS lub nieco dłużej piechotą. 

Po wykupieniu biletów wstępu do Tatrzańskiego Parku Narodowego skierowaliśmy się żółtym szlakiem przez Dolinę Jaworzynka – jest do długa i pięknie położona dolina w Tatrach, skąd mamy piękny widok na okoliczne zbocza. 

Dolina Jaworzynka

Na tym fragmencie, aż do Doliny Gąsienicowej jest spory tłum ludzi. 
Po około czterdziestu minutach zaczynamy się wspinać wąską ścieżką pod górę. Pojawia się także las. Pogodę mamy dobrą z średnią ilością chmur. Droga pod górę zajmuje nam około godziny. Najpierw idziemy lasem, następnie wśród gęstej kosodrzewiny, by ostatecznie dojść do Przełęczy między Kopami, na której żółty szlak łączy się z niebieskim. 

W tym miejscu robimy przerwę na odpoczynek i wodę oraz zdjęcia. Z tego miejsca ciekawie prezentuje się Giewont.


sobota, 16 lutego 2013

Mufiny czekoladowe

Artykuł przygotowała:
Anna Makowska

Jak sobota, to musi być coś słodkiego. 
Jakiś czas temu dostałam od koleżanki przepis,
 na bardzo szybkie mufinki. 
Do ich wykonania nie potrzebujemy wcale robota, wystarczy drewniana łyżka. Robi się je naprawdę szybko i są przepyszne. 
Nie są takie suche i nie wymagają dodatkowego kremu. 
Jedyna wadą jest to, że bardzo szybko znikają z talerza.


Przepis na 12 porcji


Składniki:

~ 100g miękkiej margaryny
~ 225 g cukru pudru
~ 2 duże jajka
~ 150 ml jogurtu naturalnego
~ 5 łyżek stołowych mleka
~ 275 g mąki pszennej
~ 1 łyżka stołowa sody oczyszczonej
~ 2 łyżki stołowe kakao
~ 175 g groszków czekoladowych ( ja tabliczkę czekolady deserowej wkładam na godz do zamrażarki, następnie po wyjęciu nożem kroję na niewielkie kosteczki, dodaję wszystko nawet te wiórki, które powstaną przy krojeniu).

Wykonanie:

W misce drewnianą łyżką ucieramy margarynę z cukrem na puszystą masę. Wbijamy jajka, dodajemy jogurt i mleko. Mieszamy delikatnie na gładka masę. 

Mąkę przesiewamy z sodą oczyszczoną i kakao. Dodajemy do utartej

czwartek, 14 lutego 2013

Walentynki



Miłość jest zaw­sze no­wa. 
I bez względu na to, czy w życiu kocha­my raz, dwa, 
czy dziesięć ra­zy zaw­sze sta­jemy w ob­liczu niez­na­nego.

 Miłość może nas pogrążyć w og­niu piekieł,
 al­bo zab­rać do bram ra­ju - ale zaw­sze gdzieś nas pro­wadzi. 

I czas się z tym po­godzić,
 al­bo­wiem jest ona treścią nasze­go is­tnienia. 

Miłości trze­ba szu­kać wszędzie, na­wet za cenę długich godzin, dni, ty­god­ni smut­ku i roz­cza­rowań. 

Bo­wiem kiedy wy­ruszy­my na poszu­kiwa­nie miłości
- ona zaw­sze wyj­dzie nam na prze­ciw. 
I nas wy­bawi. 

Paulo Coelho "Zahir"


Kochani!!!
Miłość to najpiękniejszy i największy skarb,
jaki może nam się w życiu przytrafić.
Okazujmy ją, cały rok,
Poprzez małe gesty, a nawet sam uśmiech.

Jakby to powiedział Paulo Coelho:
Nie mówiąc nic.
Kochając za nic.
Pamiętając, że
Niestnieje żaden powod do miłości.

Ona po prostu w Nas jest.

Życzymy Wam więc, tych pięknych chwil
i tej wspaniałej miłości jak najwięcej.

wtorek, 12 lutego 2013

Wieczory pełne miłości

Artykuł przygotowała:
Anna Makowska



"Miłość 
jest jak nar­ko­tyk. Na początku od­czu­wasz eufo­rię, pod­da­jesz się całko­wicie no­wemu uczu­ciu. A następne­go dnia chcesz więcej. I choć jeszcze nie wpadłeś w nałóg, to jed­nak poczułeś już jej smak i wie­rzysz, że będziesz mógł nad nią pa­nować. Myślisz o ukocha­nej oso­bie przez dwie mi­nuty, a za­pomi­nasz o niej na trzy godzi­ny. Ale z wol­na przyz­wycza­jasz się do niej i sta­jesz się całko­wicie za­leżny. Wte­dy myślisz o niej trzy godzi­ny, a za­pomi­nasz na dwie mi­nuty. Gdy nie ma jej w pob­liżu - czu­jesz to sa­mo co nar­ko­mani, kiedy nie mogą zdo­być nar­ko­tyku. Oni kradną i po­niżają się, by za wszelką cenę dos­tać to, cze­go tak bar­dzo im brak. A Ty jes­teś gotów na wszys­tko, by zdo­być miłość."
Paulo Coelho

Luty jest miesiącem, kiedy odważniej jesteśmy zdolni rozmawiać o uczuciach. Niekiedy przełamujemy się na tyle, by zrobić ten pierwszy krok stawiając wszystko na jedną kartę. Ale są też tacy, którzy boją się jej i wolą po cichu "kochać". 

Coraz częściej też szukamy książek, przepełnionych miłością, szczęściem i nadzieją, by móc choć na chwilę oderwać się od codzienności.

Dlatego w tym miesiącu proponuję książki, które zawierają w sobie treści często poszukiwane. Nie są to romanse, tylko i wyłącznie, ale powieści, mądre, niekiedy skłaniające do refleksji i zatrzymania się na chwilę w tej karuzeli życia codziennego, która pędzi do przodu nieustannie.

Jeśli kochacie czytać tak jak ja i lubicie słodkości, moja propozycja na lutowe wieczory powinna Wam się spodobać.


Propozycja nr 1
źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2012
Anna Ficner-Ogonowska

Krok do szczęścia


 Krok do szczęścia to mądra i pełna ciepła opowieść o tym, że życie nigdy nie przestaje nas zaskakiwać i że nic nie dzieje się bez przyczyny. We wszystkim znajduje się ziarenko dobra, wystarczy je tylko dostrzec i zrobić ten pierwszy krok.

Hania przygotowuje się do ślubu Dominiki. Ten radosny czas przywołuje wspomnienia z jej własnego ślubu i tragedii, która wydarzyła się następnego dnia. Dzięki miłości i wsparciu pani Irenki, Dominiki i Mikołaja Hania wreszcie odważy się wrócić myślami do tamtych dni, nie po to jednak, by rozpamiętywać stratę, ale by pogodzić się z tym, że życie płynie dalej. Mikołaj zaś odkryje, że najtrudniej jest rywalizować ze wspomnieniami Hani o nieżyjącym mężu i że walka o jej uczucie jeszcze się nie zakończyła. Na światło dzienne wychodzi w dodatku rodzinna tajemnica z

poniedziałek, 11 lutego 2013

Będzin – Zamek





Tekst i zdjęcia: 
Bartosz Konopnicki



Będzin to jedno z tych miast o którym mało się słyszy, a które posiada całkiem bogatą historię z racji swojego położenia i znajdującego się tutaj średniowiecznego zamku. 



Gdy przyjeżdżamy do tego miasta, pierwsze co nam się rzuca w oczy to właśnie zamek, który jest najbardziej charakterystycznym punktem. 

środa, 6 lutego 2013

Ogłaszamy Candy


Kochani!!!
Ogłaszamy Candy!
Nagrodą będzie NIESPODZIANKA!


Zasady są proste, należy:

1. Umieścić powyższe zdjęcie na swoim blogu z linkiem do naszej strony, informując swoich znajomych o naszej stronie i "słodkim" Candy.
2. Dodać nasz blog do Blogów Obserwowanych.
3. Pozostawić komentarz pod tym postem. 

Zapisy trwają do 21.03.2013 do północy.
Wyniki ogłosimy 23 marca


Ważne:
W Candy, mogą wziąć udział wyłącznie osoby posiadające bloga, oraz zamieszkujące na terenie Polski.

poniedziałek, 4 lutego 2013

Dzień z życia człowieka



Tekst i zdjęcia: 
Bartosz Konopnicki

~ Moje Opowiadania ~

Wschód słońca, uparty wschód słońca zwiastujący poranek, następnie ciągnący się kolejno dzień.


 Przystanek autobusów miejskich – godzina szósta rano – pierwszy dzień tygodnia – poniedziałek. Nikt nie lubi poniedziałków. Większość narzeka. Skończyły się dwudniowe wakacje, podczas których społeczeństwo udawało, że wypoczywa. Ludzie spali lub próbowali spać. Spotkali się z innymi ludźmi żeby wspólnie wymienić kilka zdań o pogodzie i o życiu. Pary regularnie, bądź nieregularnie uprawiały seks. Single uciekały w świat rozrywki i taniego upicia się chwilą życia. Niektórzy czterdziestolatkowie odwiedzali swoich rodziców na obiedzie. Posłuchali ich marudzenia, po czym sami, w czterech ścianach zaczynali narzekać na świat i brak środków na przeżycie. Starsi ludzie, którym należy się szacunek z samego faktu bycia starym (tak to tłumaczą zawsze sami przed sobą), próbowali zaakceptować myśl o śmierci. Ale znów nie wyszło, pomimo usilnych prób. Więc zabrali się za wychowywanie swoich czterdziestoletnich dzieci, tudzież o połowę młodszych wnuków. Też z nikłym skutkiem. (A przecież chcemy tylko Waszego dobra. Wystarczy, że posłuchacie). Para studentów przywitała poranek na przystanku komunikacji miejskiej. Wydawała się być szczęśliwa.

piątek, 1 lutego 2013

Inspirująco, dietetycznie, zdrowo!

O jedzeniu mniejszych porcji częściej wiedziałam już dawno i starałam się tę regułę stosować. Brakowało mi jednak pomysłów na dania. Na bloga Pani Magdy trafiłam przypadkiem i z przyjemnością poświęciłam kilka wieczorów na jego lekturę. A później w kuchni :) 

Zapraszam do przeczytania wywiadu z autorką bloga Smak zdrowia

"Aby schudnąć trzeba jeść" takimi słowami wita się Pani z Czytelnikami bloga. Jedzenie to kalorie, a żeby schudnąć, to trzeba ich mniej spożywać. Nie wystarczy np. jeden porządny posiłek na dzień?

I to właśnie jest moim odkryciem, po 30 latach życia, że wieczne głodówki i duże jednorazowe posiłki nic nie dadzą. Odchudzanie towarzyszyło mi przez większośc życia, ale zawsze kojarzyło mi się z głodówką i marnymi efektami. Teraz nabyłam trochę wiedzy i doświadczenia na własnej skórze i widzę, że to co od lat powtarzają dietetycy, że trzeba jeść mało, ale częściej przynosi efekty.

W jednym z komentarzy pod wpisem podzieliła się Pani informacją, że od największej wagi dzielą Panią 23 kg. Zdjęcia przed-po są oszałamiające! Jak się to Pani udało?

Tak, to prawda, że był okres w moim życiu, po pierwszej ciąży kiedy doszło do tego, że ważyłam dużo za dużo. Ale wtedy każda moja decyzja o diecie była odkładana na przysłowiowy następny poniedziałek. Poza tym z jednej strony miałam ochotę wziąć się za siebie, z drugiej strony myślałam sobie, że po co się męczyć, skoro planuję jeszcze powiększyć rodzinę i znowu przytyję po ciąży. Wtedy swoje lenistwo tłumaczyłam, że nie ma to sensu, bo się nie opłaca męczyć. Aż przyszedł czas, że tuż po drugim porodzie powiedziałam sobie dość, zacisnęłam zęby i brnęłam do przodu z dietą, w zaciszu domowym na urlopie macierzyńskim. Ćwiczyłam codziennie, co prawda mało wyczynowe sporty typu steper i brzuszki, ale regularnie i codziennie. Miałam więcej czasu na myślenie o tym co ugotować, wszystkie posiłki były przemyślane i odchudzone. Po prawie pięciu miesiącach  dobrnęłam do celu.

Dietetyczne pączki

Trudno było Pani zmienić nawyki żywieniowe? 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...